Serwis Kibicowski serwis Legii Warszawa
Aktualności

Papszun po remisie z Rakowem: Błędy do wyeliminowania

23.03.2026
L
Legia.info

Marek Papszun, trener Legii Warszawa, podzielił się swoimi przemyśleniami po remisie z Rakowem Częstochowa w 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a szkoleniowiec nie krył rozczarowania brakiem zwycięstwa, mimo wyrównującej bramki swojej drużyny.

W trakcie konferencji prasowej Papszun podkreślił wdzięczność wobec fanów za ich wsparcie. "Dziękuję naszym kibicom za świetną atmosferę i kapitalny doping. Szkoda, że nie odwdzięczyliśmy się." - stwierdził. Mecz okazał się wyzwaniem dla Legii, głównie przez prosty błąd, który pozwolił rywalom objąć prowadzenie. Trener zaznaczył, że Raków skutecznie zakłócał rytm gry warszawiaków, skupiając się na utrzymywaniu posiadania piłki bez tworzenia groźnych okazji. Mimo to Legia zdołała wyrównać i w końcówce naciskała na wygraną, choć bez skutku.

Szkoleniowiec odniósł się też do swoich emocji związanych z powrotem do Częstochowy, gdzie wcześniej odnosił sukcesy. "Fajnie było zobaczyć tych zawodników i ludzi, którzy byli współautorami sukcesów i pracowali ze mną kilka lat. To były nieco dziwne emocje, będąc trenerem innej drużyny." - przyznał. Co do zdrowia, zapewnił, że wszystko jest w porządku i nie wpłynęło to na jego pracę.

Papszun wyraził frustrację z powodu powtarzających się błędów, jak ten przy straconej bramce. "Najbardziej bolą mnie takie dziwne sytuacje i dziwne zachowania... Musimy to wyplenić i iść dalej." - podkreślił. Przygotowania do meczu były standardowe, choć Raków zaskoczył liczbą długich podań. Trener mówił o potrzebie kompleksowego podejścia w nadchodzących tygodniach, w tym treningach do piątku, sparingu i przygotowaniach do starcia w Szczecinie. Celem jest maksymalne punktowanie w pozostałych ośmiu kolejkach.

Omawiając mentalność zespołu, Papszun był zaskoczony jej wpływem na grę. "Widać, ile znaczy mental i ile daje w grze głowa. W tym obszarze najbardziej jestem zaskoczony." - powiedział, dodając, że drużyna chce pracować, ale nie pokazuje jeszcze pełni możliwości. Absencja trenera nie zaszkodziła przygotowaniom, bo zespół jest profesjonalny i dobrze zarządzany przez sztab.

Presja w Legii jest duża, a Papszun zaznaczył, że utrzymanie się to minimum, ale gra w takim klubie wymaga zwycięstw. "Trzeba dźwigać ten krzyż i trzeba wygrać każdy mecz. Jeśli to się nie uda to powinno być rozczarowanie." - stwierdził. W ostatnich trzech remisach Legia była bliżej wygranej, mając więcej strzałów i wejść w pole karne rywala. Trener pochwalił stabilizację składu i powrót rywalizacji, w tym вклад Kun i Chodyny. Mówił też o szansach dla graczy jak Kacper Urbański, Wahań czy Adamski, podkreślając, że przerwa reprezentacyjna to nowe otwarcie, zwłaszcza dla ośmiu powołanych zawodników.

W kontekście urazów, szczególnie na skrzydłach, początek meczu był trudny, ale zespół się rozwija. Papszun optymistycznie patrzy w przyszłość, wierząc w postęp.

Źródło: Konferencja prasowa po meczu Legia Warszawa - Raków Częstochowa