Mateusz Borek zachwycony emocjami po Legia–Lech
Fot. mrogowski_photography / depositphotos.com
Legia Warszawa przegrała z Lechem Poznań 1:2 w niedzielnym hicie PKO BP Ekstraklasy. Jak poinformował Kanał Sportowy, Mateusz Borek pozytywnie ocenił przedmeczową wymianę zdań Marka Papszuna i Nielsa Frederiksena.
Trener Legii mówił przed spotkaniem, że mistrzowie Polski zawodzą w dużych meczach. Frederiksen odpowiedział, że Papszun nie wie, czym jest duży mecz. Później emocje przeniosły się także na wydarzenia po końcowym gwizdku.
Borek pochwalił trenerów za wyrazistość
Dziennikarz uznał, że podobne momenty są potrzebne polskiej lidze. Jego zdaniem zbyt wiele komunikatów wokół futbolu jest dziś zachowawczych, a kibice potrzebują również historii, które wywołują dyskusję.
„Chcę bić brawo Markowi Papszunowi i Nielsowi Frederiksenowi, bo dali nam trochę rozrywki. Jako dziennikarze bardzo często narzekamy, że nasza piłka ligowa stała się zbyt mocno korporacyjna”, powiedział Mateusz Borek.
W komentarzu Borka pojawił się także wątek reakcji Frederiksena po zwycięstwie Lecha oraz wcześniejszej polemiki Papszuna z Mikaelem Ishakiem. Te elementy sprawiły, że spotkanie miało swoją historię jeszcze przed pierwszym gwizdkiem i długo po nim.
Nie było karnego dla Legii. Ekspert wyjaśnił decyzję Marciniaka
Chcę takiego spektaklu
Borek podkreślił, że wyraziste zachowania trenerów zwiększają zainteresowanie meczem. Nie sprowadzał jednak całej rywalizacji do słów, bo na koniec o znaczeniu spotkania zdecydował wynik 1:2 i trzy punkty Lecha.
„Chcę takiego spektaklu. To podkręca atmosferę i oglądalność. Ludzie o tym dyskutują”, dodał.
W tym przypadku emocje pozaboiskowe stały się dodatkiem do sportowego wydarzenia, a nie jego zamiennikiem. Dla obu trenerów najważniejsza pozostaje teraz reakcja zespołów na wynik i dalsza walka o ligowe cele.
Redakcja Legia.info
Redakcja serwisu Legia.info.