Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 26 May, 2024

Wisła czy Legia? Mogą zadecydować bramkarze

Wisła czy Legia? Mogą zadecydować bramkarze

W jesiennym meczu zdecydowanie górował jan Mucha. Słowak był pierwszoplanową postacią spotkania na Łazienkowskiej, wygranego przez Legię 2:1.

Brawurowo obronił strzały Pawła Brożka i Andrzeja Niedzielana, więc warszawska publiczność podziękowała mu owacjami. Mariusz Pawełek spisywał się poprawnie, chociaż trener Maciej Skorża podkreśla, że mógł lepiej zareagować przy strzale Bartłomieja Grzelaka na 1:1.

W niedzielę znów dojdzie do rywalizacji Pawełka i Muchy. - Obaj się sprężą i powinni pokazać dużą klasę. Zanosi się, że okazji do tego im nie zabraknie - mówi Młynarczyk, w latach 80. jeden z najlepszych bramkarzy w Europie. - Z Muchą w naszej lidze nikt się nie równa. Wprowadza spokój wśród obrońców Legii. Jest opanowany, broni pewnie. Wiosną przydarzyła mu się wpadka w meczu pucharowym z Ruchem, ale poza tym spisywał się bez zarzutu. Natomiast Pawełek jest bardziej impulsywny. Chce za dużo zrobić - dodaje medalista mundialu 1982'

Jacek Kazimierski, który drugi rok opiekuje się wiślakiem, tylko w części zgadza się z tą opinią. - Mariusz rzeczywiście za często był rozbiegany w bramce. Teraz jednak zmienił styl. Rusza się wtedy, kiedy jest taka potrzeba. Zrobił się bardziej stateczny, bo wiek zaczyna świadczyć na jego korzyść - przekonuje szkoleniowiec bramkarzy Wisły. (...)


Młynarczyk krytycznie ocenia zasoby bramkarskie polskiego futbolu. - Wcale nie jest tak różowo, jak się nam czasem wydaje. Przecież Mucha to obcokrajowiec, podobnie jak Michal Peskovic czy Ivan Turina. U nas świeżymi postaciami są Kasprzik i Gikewicz, ale jednak nie mamy tylu dobrych czy obiecujących bramkarzy, by zapełnić nimi 16 drużyn - tłumaczy. - Myślałem, że rozwój kariery Przyrowskiego i Pawełka będzie szybszy i stabilniejszy. Obaj liznęli kadrę, a co może bardziej zmobilizować bramkarza niż perspektywa wejścia między słupki reprezentacji Polski? Liczę jeszcze na to, że obaj pokażą wszystkie swoje walory, bo stać ich na więcej - kwituje „Młynarz".