Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 02 Feb, 2023

Ruch jedzie zaorać trawę na Legii

Ruch jedzie zaorać trawę na Legii

"Z nowym trenerem, ale i świadomością trudnej sytuacji w lidze piłkarze niebiescy zagrają w środę o finał Pucharu Polski. Zadanie trudne, bo jeden napastnik Legii Takesure Chinyama strzelił w tym sezonie więcej goli, niż cały Ruch razem wzięty" - informuje sportowy serwis informacyjny "sport.pl".

Kibice chorzowskiej drużyny zastanawiają się, czy zagrożony spadkiem zespół powinien angażować się na całego w pucharowe rozgrywki. - Na tym etapie nikt nie odpuszcza - zaznacza Mariusz Klimek, właściciel niebieskich.

W 89-letniej historii Ruch grał w finale Pucharu Polski siedmiokrotnie. Ze zwycięstwa chorzowscy piłkarze cieszyli się trzy raz. Ostatnio trzynaście lat temu - to było też ostatnie znaczące trofeum, jakie zdobył śląski klub.

- Nie wyobrażam sobie, żeby teraz ktoś mógł kalkulować. Zastanawiać się, czy warto oszczędzać siły na ligę. Przecież dla wielu piłkarzy Ruchu to może być jedyna szansa w życiu, by zagrać o cenne trofeum - podkreśla Rafał Grodzicki, stoper niebieskich.

Ruch rywalizuje o finał z Legią. W drugiej parze zmierzą się Lech i Polonia Warszawa. - Uważam, że dobrze wylosowaliśmy. Z Lechem - w dwumeczu - byłoby niezwykle ciężko. Polonia nam w tym sezonie nie leży, a Legia Z Legią mamy szanse powalczyć jak równy z równym - zapewnia Grodzicki

Spotkaniem w Warszawie na trenerskiej ławce niebieskich zadebiutuje Waldemar Fornalik. - Postawię na najlepszych. Dzięki temu zyskam szansę, by ocenić ich zachowanie przed i w trakcie meczu o stawkę. Końcówka rozgrywek ligowych będzie bardzo wymagająca i stresująca. Jestem jednak przekonany, że poradzimy sobie z obydwoma wyzwaniami - mówi trener.

Przed meczem w Warszawie trudno o optymizm. Legia jest liderem rozgrywek, w tym roku przegrała w lidze tylko jedno spotkanie (z Jagiellonią Białystok). Ruch odwrotnie - przegrywa z kim się da i gdzie się da. Niebiescy mają już tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. A warto dodać, że trzy dni po meczu z Legią Ruch gra niezwykle ważny mecz w Poznaniu.

- Nie ma obaw. Sił nam na pewno nie zabraknie. Wiem, że po naszych ostatnich występach trudno o optymizm. Ja jednak wierzę, że zagramy bardzo dobry mecz. Powstrzymamy Chinyamę - dziś najskuteczniejszego napastnika ligi [17 bramek - dla porównania cały Ruch strzelił dotąd 16 goli! - przyp. red] - i podbudowani dobrym wynikiem pojedziemy z podniesionymi głowami na mecz do Poznania - dodaje Grodzicki, który z powodu kartek nie zagrał w ostatnim spotkaniu z GKS-em Bełchatów. - Ten czas wykorzystałem na poprawę szybkości - wyjaśnia obrońca.