Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 03 Feb, 2023

Mecze Legii i Lecha obejrzą nieliczni

Mecze Legii i Lecha obejrzą nieliczni

Obejrzeć mecze Legii i Lecha będą mogli nieliczni, za to kibice Wisły zapłacą najmniej - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

Najtańsze bilety ma mistrz Polski, czyli Wisła Kraków. Najdroższe i jednocześnie najtrudniejsze do kupienia - Legia. Co ciekawe, mimo kryzysu gospodarczego, ceny wejściówek podnoszą nieliczni. Zaledwie trzy kluby zdecydowały się na zwiększenie w ten sposób swoich przychodów.

"Najwyraźniej sytuacja finansowa uczestników ekstraklasy w większości nie jest aż tak trudna, żeby masowo podnosić ceny" - mówi Grzegorz Falk, szef marketingu Wisły Kraków. Akurat jego klub stosuje w tym sezonie specyficzną politykę cenową. Biała Gwiazda w porównaniu z poprzednim sezonem radykalnie obniżyła opłaty za wejściówki. Wszystko przez remont stadionu przy Reymonta i konieczność rozgrywania spotkań ligowych w Sosnowcu.

Problemy, wynikające z remontu stadionu będą mieli też kibice Legii i Lecha. Te drużyny będą rozgrywały mecze na macierzystych obiektach (Lech pierwsze trzy mecze we Wronkach, później wraca na Bułgarską), jednak bardzo ograniczona pojemność trybun spowoduje, że na mecz będą mogli wejść praktycznie tylko ci, którzy kupią karnety.

Niedzielny kibic, który przyjedzie do stolicy lub Poznania na wycieczkę i wpadnie na pomysł zobaczenia czołowej polskiej drużyny na żywo, będzie praktycznie bez szans. W Legii już teraz mówią, że przed każdym spotkaniem przy Łazienkowskiej do wolnej sprzedaży może trafiać niespełna trzysta biletów.