Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 28 Jan, 2023

Legijne papużki nierozłączki

Legijne papużki nierozłączki

Obaj są napastnikami. Obaj grają w młodzieżowej reprezentacji Polski. Obaj urodzili się w Nowym Sączu. Dawida Janczyka i Macieja Korzyma wiele łączy, ale obecnie rywalizują ze sobą o miejsce w podstawowym składzie Legii.

– Znamy się od dziewięciu lat. Spotykaliśmy się w Sandecji na treningach, choć graliśmy w różnych grupach wiekowych, a w Nowym Sączu też mieszkaliśmy po przeciwnych stronach miasta – wspomina Janczyk.
– Najczęściej przywożę z domu śliwowicę, a Dawid oscypki. Jesteśmy z jednego miasta, ale nie utrzymywaliśmy ze sobą kontaktów. To się zmieniło, gdy spotkaliśmy się w Legii – dodaje Korzym.

W ślady Maćka

Ich kariera piłkarska jest bliźniacza. Korzym przecierał drogę Janczykowi.
– Zawsze mijaliśmy się. Jeden sezon mieliśmy w Sandecji, w którym występowaliśmy w ataku. Maciek zawsze był szybszy. Rok wcześniej zagrał w trzeciej lidze. On wyjechał na testy do Chelsea, a ja po nim. On trafił do Legii, a ja zaraz za nim – śmieje się Janczyk.
– Mieszkaliśmy razem przez pół roku w Warszawie. Widzieliśmy się praktycznie 24 godziny na dobę. Nawet moja dziewczyna przygotowywała nam wspólne posiłki. Radziliśmy sobie i znosiliśmy się wzajemnie – mówi Korzym. – Dlatego podczas zgrupowań jak tu, w Hiszpanii, mieszkamy w różnych pokojach. Czasami trzeba od siebie odpocząć – dodaje.