Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 26 May, 2024

Legia zaprezentowała się publiczności

Legia zaprezentowała się publiczności

O godz. 19.50 na środku boiska wylądował czarny helikopter pomalowany w klubowe barwy Legii. Wysiadł z niego Dariusz Wdowczyk. - Rozpoczynamy walkę w obronie tytułu - obiecał publiczności szkoleniowiec mistrzów Polski

Była to trzecia prezentacja drużyny, odkąd właścicielem jest koncern ITI, ale pierwsza na stadionie. Chcieli tego sami kibice, którzy po ubiegłorocznej prezentacji na Torwarze mówili, że na trybuny stadionu mogłoby ich przybyć więcej - tyle, na ile zasługują mistrzowie kraju. Niestety, nikt nie przewidział - a można było, bo w lutym to wcale nie rzadkość - że będzie porażająco zimno. Dlatego na wczorajszą uroczystość przybyły ich najwyżej cztery tysiące, a duża część trybun była pusta. Trybuny nie świeciły jednak pustkami, bo prezentacja odbywała się w ciemnościach rozświetlanych tylko punktowymi reflektorami. W transmisji prowadzonej przez stację n sport wyglądało to całkiem efektownie.

O 18.30, czyli pół godziny przed terminem, 48 chłopców z 21 warszawskich klubów odebrało od firmy STOEN sprzęt sportowy. Potem chłopcy uczestniczyli też w prezentacji, wyprowadzając zawodników na środek boiska. Potem był koncert Sydneya Polaka, następnie występ niezmordowanych dziewcząt z formacji tanecznej Hasao i wreszcie to, na co czekano, czyli prezentacja zespołu.

Po przybyciu Wdowczyka następnie pojedynczo z tunelu na środek boiska wychodzili członkowie sztabu szkoleniowego, a po nich piłkarze (nieroztropnie z odkrytymi głowami - w czapkach byli tylko Brazylijczycy, Radović, Afrykanie - ale bez Balde - z Polaków tylko Grzelak, Włodarczyk i Jędrzejczyk). Pojawieniu się każdego z nich towarzyszyła krótka wypowiedź na telebimie.

Na koniec zawodnicy wykopali w trybuny kilkadziesiąt piłek, wystrzeliły sztuczne ognie, z głośników popłynęły dźwięki "We are the champions". W tym wszystkim brakowało tylko obrońcy mistrzów kraju Wojciecha Szali, któremu umarł ojciec i który na razie nie może być z zespołem.

To, czy mistrzowie są w formie, pokaże dzisiejszy mecz w Pucharze Ekstraklasy o godz. 19.30 z ŁKS. Transmisja w Polsat Sport.

LEGIA NA WIOSNĘ 2007

Trenerzy: Dariusz Wdowczyk, Ryszard Szul, Piotr Strejlau, Jacek Zieliński, Jacek Magiera, Krzyszof Dowhań, Lucjan Brychczy. Skaut: Marek Jóźwiak. Dyrektor sportowy: Mirosław Trzeciak. Lekarz: Stanisław Machowski. Masażyści: Jerzy Somow, Zbigniew Sęktas. Kierownik drużyny: Ireneusz Zawadzki. Kierownik techniczny: Piotr Kęs.

Zawodnicy: bramkarze - Łukasz Fabiański, Maciej Gostomski, Jan Mucha; obrońcy: Mamadou Balde, Piotr Bronowicki, Dickson Choto, Herbert Dick, Edson da Silva, Hugo Alcantara, Artur Jędrzejczyk, Piotr Kiełbowicz, Wojciech Szala; pomocnicy - Piotr Bronowicki, Marcin Burkhardt, Luiz Junior, Miroslav Radović, Roger Guerreiro, Marcin Smoliński, Łukasz Surma, Aleksandar Vuković; napastnicy - Bartłomiej Grzelak, Dawid Janczyk, Maciej Korzym, Sebastian Szałachowski, Piotr Włodarczyk.

Nowe logo dla nikogo?

KP Legia ogłosił, że w rundzie wiosennej w celach marketingowych będzie używać nowego herbu, ponieważ prawa do historycznego ma CWKS Legia - mniejszościowy udziałowiec w KP, z którym nie zawarto porozumienia. Kibice są bardzo z tego niezadowoleni, tak samo jak z podwyżki biletów na mecze. W czasie wczorajszej prezentacji wielokrotnie skandowali: "Nowe logo dla nikogo", dając świadectwo wcześniejszym deklaracjom, że nie zamierzają kupować produktów firmowanych nowym znakiem. Poza tym na ogrodzeniu okalającym trybunę otwartą pojawił się transparent z napisem: "Nas stać na podwyżki, was stać na kary. Zmiana herbu = wojna". Ciąg dalszy zapewne nastąpi.