Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 20 Apr, 2024

Legia z Trzeciakiem mierzy w obronę tytułu i zastanawia się nad nowym herbem

Legia z Trzeciakiem mierzy w obronę tytułu i zastanawia się nad nowym herbem

Z Pawłem Kosmalą, wiceprezesem ITI, członkiem rady nadzorczej KP Legia, rozmawia w Larnace Krzysztof Lech. Pana przyjazd na cypryjskie zgrupowanie Legii nie jest przypadkowy?

Z prezesem Piotrem Zygo przylecieliśmy do Larnaki po to, żeby wprowadzić do klubu nowego dyrektora ds. rozwoju sportowego – Mirosława Trzeciaka. Przez kilka dni spędzonych na Cyprze mieliśmy sporo czasu, aby podyskutować na temat jego roli i nowego podziału obowiązków w klubie. Zatrudnienie pana Trzeciaka to kolejny element na drodze do poprawy statusu organizacyjnego klubu. Wcześniej zatrudniliśmy już trenera od przygotowania fizycznego Ryszarda Szula. Wszystko po to, aby lepiej wykorzystać potencjał zawodników.

Skąd pomysł zatrudnienia Mirosława Trzeciaka?
Potrzebowaliśmy dyrektora sportowego, bo tzw. koncepcja brytyjska, w której trener pierwszego zespołu jest również menedżerem, u nas się nie sprawdza. Szkoleniowiec ma zbyt dużo zajęć, a przez to mniej czasu na myślenie o rozwoju zawodników, o taktyce i przygotowaniu do meczu. Chcieliśmy odciążyć trochę trenera Wdowczyka. Dotyczy to również transferów. Co dwie głowy, to nie jedna.

Kto będzie odpowiedzialny za transfery?
Polityka transferowa leży w gestii całego zarządu. Panowie Trzeciak i Wdowczyk będą określać konkretne potrzeby i w ramach określonego budżetu będziemy się starać je realizować. O transferach decyduje zatem kolektyw, a pan Trzeciak to wszystko koordynuje.