Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 20 Apr, 2024

Legia Warszawa- Steaua Bukareszt 1:0

Legia Warszawa- Steaua Bukareszt 1:0

W pierwszym tegorocznym sparingu Legia pokonała na Cyprze Steauę Bukareszt 1:0. Jedyną bramkę meczu strzelił Maciej Korzym. Rumuński zespół to aktualny mistrz kraju, który w zeszłym sezonie dotarł do półfinału rozgrywek pucharu UEFA, a w tym grał w Lidze Mistrzów razem z Lyonem, Realem Madryt i Dynamem Kijów i zajął w tej grupie trzecie miejsce. Niedługo zagra w 1/16 finału Pucharu UEFA z FC Sevil

Trener Dariusz Wdowczyk desygnował do gry dość eksperymentalną jedenastkę. W bramce Słowak Jan Mucha. W obronie Wojciech Szala, Hugo, Mamadou Balde i Edson. W linii pomocy Radosław Mikołajczak, Łukasz Surma i Piotr Bronowicki, a Piotr Włodarczyk z Adrianem Paluchowskim w ataku. W takim zestawieniu legioniści jeszcze nigdy nie grali - ani w spotkaniu oficjalnym, ani w sparingowym. Pech w ostatniej chwili dopadł Marcina Burkhardta, który nie mógł wystąpić z powodu anginy.

Mimo nietypowego ustawienia zawodnicy mistrza Polski od początku spotkania uzyskali wyraźną przewagę. Pierwszą groźną sytuację do zdobycia bramki stworzył sobie Edson. Uderzył, w swoim stylu, piekielnie mocno w rzutu wolnego. Piłka przeleciała metr obok bramki strzeżonej przez Rumuna Cornela Cernee. Po chwili ponownie Brazylijczyk dał próbkę swoich umiejętności. Przepięknie dośrodkował w pole karne, ale tam w ostatniej chwili Paluchowskiego uprzedzili obrońcy Steauy. Jeszcze jedna akcja Polaków miała miejsce po kwadransie gry, ale Włodarczyk znalazł się na minimalnym spalonym. Później do głosu doszli mistrzowie Rumunii i to oni dominowali do końca pierwszej części gry. Bohaterem okazał się bramkarz Legii Mucha, który kolejno w 22., 26. i 34. minucie kapitalnymi interwencjami ratował swój zespół od utraty gola.

W drugiej połowie spotkania szkoleniowiec Legii wymienił wszystkich zawodników z pola. I tak w obronie przed Muchą zagrali Tomasz Kiełbowicz, Herbert Dick, Dickson Choto i Artur Jędrzejczyk. W linii środkowej Miroslav Radović, Aleksandar Vuković, Junior i Roger, zaś w ataku młodzież, czyli Dawid Janczyk z Maciejem Korzymem.

Gra w drugiej odsłonie bardzo się wyrównała i toczyła głównie w środku pola. W 60. min Kiełbowicz po jednym ze starć poczuł ból w mięśniu czworogłowym uda i obrońcę Legii zastąpił ponownie Edson. W 66. min legioniści stworzyli znakomitą okazję do zdobycia gola. Najpierw jednak Janczyk źle trafił w piłkę, a Korzym za słabo dobił uderzenie kolegi. Co się odwlecze, to nie uciecze. Dwie minuty później ponownie miała miejsce dwójkowa akcja napastników Legii uwieńczona golem Korzyma, który z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. 1:0 dla Legii.

Stracona bramka podziałała na Rumunów jak płachta na byka i to oni dominowali do ostatniego gwizdka arbitra. Mimo to mistrzowie Polski mieli jeszcze dwie wyborne okazje na podwyższenie rezultatu. Najpierw strzał Edsona okazał się minimalnie niecelny, a po chwili Roger z Janczykiem pokazali, jak nie należy zachowywać się w polu karnym rywali.

Legia wygrała swój pierwszy tegoroczny sparing. Lepsze wrażenie sprawiła Steaua, która znajduje się w końcowym etapie przygotowań do sezonu. Podopieczni Dariusza Wdowczyka zagrali jednak z zębem, zrealizowali założenia taktyczne, zdobyli jedną bramkę i to wystarczyło do odniesienia zwycięstwa.



LEGIA WARSZAWA - STEAUA BUKARESZT 1:0 (0:0)

Bramka: Korzym (70. dobitka po strzale Janczyka)

Skład Legii (I połowa): Mucha - Szala, Hugo, Balde, Edson - Mikołajczak, P. Bronowicki, Surma, Smoliński - Paluchowski, Włodarczyk.

Legia (II połowa): Mucha - Jędrzejczyk, Dick, Choto, Kiełbowicz (60. Edson) - Radović, Vuković, Junior, Roger - Korzym, Janczyk.



Piotr Bronowicki

pomocnik Legii

Jestem zadowolony, jak na debiut naprawdę nieźle. Mam nadzieję, że jak zadebiutuję w lidze, to uzyskamy podobny wynik do dzisiejszego. Oczywiście jako zespół mamy świadomość, że w naszej grze jest jeszcze sporo mankamentów, nad którymi musimy jeszcze sporo pracować. Jednak jak na pierwsze spotkanie gra nie była zła. Wynik nie jest w takich spotkaniach najważniejszy, ale wygrana na pewno dodatkowo cieszy.

Liczba meczu

1

pierwsza bramka, pierwsze zwycięstwo w pierwszym

tegorocznym sparingu