Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 02 Feb, 2023

Górnik Zabrze - Legia Warszawa 0:3 (0:1)

Górnik Zabrze - Legia Warszawa 0:3 (0:1)

W meczu 2. kolejki Orange Ekstraklasy Górnik Zabrze przegrał 0:3 z Legią Warszawa. Dzięki tej wygranej Legia została liderem tabeli. Meczem z Legią zabrzanie inaugurowali sezon Orange Ekstraklasy, bowiem spotkanie pierwszej kolejki z Wisłą Kraków zostało przełożone.

Mecz wywołał ogromne zainteresowanie kibiców. Żeby kupić bilet w przedsprzedaży od poniedziałku trzeba było stać w długiej kolejce. Sympatycy Górnika chcieli zobaczyć ligowy "klasyk" i nowego Górnika. Zespół został bowiem mocno przebudowany, a poza tym zyskał nowego właściciela - ubezpieczeniową firmę Allianz Polska.

Ostatni ligowy mecz obu zespołów w Zabrzu zakończył się wygraną gospodarzy 1:0. Po burdach, jakie kibice Legii wywołali w Wilnie podczas niedawnego meczu Pucharu Intertoto, zarząd warszawskiego klubu na trzy lata zawiesił organizowanie ich wyjazdów. W niedzielę na widowni pojawiła się jednak grupa sympatyków gości. Przed rozpoczęciem gry na stadionie wylądowało dwóch spadochroniarzy. Mniej szczęścia miał trzeci, który zahaczył o ogrodzenie, upadł na bieżnię i w efekcie opuścił obiekt w karetce ze skręconą nogą.

Nie mógł zagrać pauzujący za kartki Tomasz Hajto ale zastąpił go inny nowy "nabytek" - łotewski obrońca Maris Smirnovs. Pierwsza połowa należała do gości, których trenerem jest Jan Urban, były piłkarz Górnika. Legioniści grali spokojnie, dokładnie, częściej stosowali celne, długie podania. Nie potrafili się jednak "wstrzelić" w bramkę Górnika. Dopiero w końcówce Laskowski znalazł się w poważnych opałach. Najpierw, po uderzeniu Radovica, piłkę z linii bramkowej zdołał wybić Pawelec. W doliczonym czasie gry goście wyprowadzili szkolną kontrę. Idealnie podał Chinyama, a tym razem Radovicovi nikt nie potrafił przeszkodzić w trafieniu do siatki.

Mimo, że zabrzańscy kibice domagali się od piłkarzy swego klubu gry "jak za dawnych lat", to nadal na boisku warunki dyktowała Legia. W 52. minucie Laskowski sfaulował w sytuacji sam na sam Grzelaka, a karnego pewnie na drugiego gola zamienił Roger. Zabrzanie ruszyli do odrabiania strat. Choć trener Ryszard Wieczorek - debiutujący w niedzielę na ławce Górnika - zrobił szybko zmiany, niewiele to pomogło. Już w 57. minucie mogło być 0:3, na szczęście dla Laskowskiego Chinyama z ostrego kąta trafił w słupek. Mądrze grająca Legia uważnie się broniła a w końcówce Edson kapitalnym strzałem w długi róg z narożnika pola karnego odarł gospodarzy z resztek złudzeń.

Po meczu powiedzieli:

Trener Legii Jan Urban: "Mam mieszane uczucia, bowiem spędziłem w Górniku wiele pięknych chwil. Cieszę się z trzech punktów bardzo nam potrzebnych. Wygraliśmy zasłużenie i wracamy do domu w dobrych nastrojach. Ale niech się zabrzańscy kibice nie martwią. Myślę, że będzie dobrze".

Trener Górnika Ryszard Wieczorek: "Legia była dziś lepsza o kilka klas. Mamy nowy zespół, kilku zawodników jest z nami naprawdę krótko. Potrzebujemy czasu na jego budowę. Kibice muszą być cierpliwi. Zdarzyły się nam też indywidualne błędy".

Zabrzańscy kibice zasypali na początku meczu murawę serpentynami a i potem rzucali nimi w kierunku graczy. Dwukrotnie trafiony w głowę rolką papieru został Bronowicki. "Myślę, że nic mu nie będzie" - powiedział trener Urban.

Górnik Zabrze - Legia Warszawa 0:3 (0:1)
Bramki: Miroslav Radovic (45), Roger (52 - karny), Edson (87)
Żółte kartki: Tomasz Laskowski, Mariusz Pawelec, Tomasz Zahorski - Piotr Bronowicki.
Sędzia: Paweł Gil (Lublin).
Widzów 14 000.

Górnik Zabrze: Tomasz Laskowski - Sławomir Jarczyk, Maris Smirnovs (69. Piotr Madejski), Mariusz Pawelec, Tadas Papeckys - Marius Kizys (58. Piotr Malinowski), Adam Danch, Jerzy Brzęczek, Konrad Gołoś - Tomasz Moskal (58. Dawid Jarka), Tomasz Zahorski.

Legia Warszawa: Jan Mucha - Piotr Bronowicki, Wojciech Szala, Inaki Astiz, Jakub Wawrzyniak - Miroslav Radović (87. Kamil Grosicki), Aleksandar Vuković, Roger , Edson - Bartłomiej Grzelak (73. Piotr Giza), Takesure Chinyama (69. Maciej Korzym).