Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 02 Feb, 2023

Fogiel: Legia może grać z najlepszymi

Fogiel: Legia może grać z najlepszymi

Bilans sparingów: Trzy zwycięstwa i porażka. To więcej, niż się spodziewano przed meczami z mocnymi rywalami z francuskiej Ligue 1. Czy to dobry prognostyk przed eliminacjami do Ligi Mistrzów?

W czwartek legioniści zakończyli drugie i ostatnie letnie zgrupowanie i o 21 wylądowali na warszawskim lotnisku Okęcie. Humory dopisywały, bo wyniki w towarzyskich spotkań podopieczni Dariusza Wdowczyka osiągnęli znakomite. Wygrali z Olimpique Marsylia (2:0), FC Rennes (2:1) i PSG (1:0). Przegrali tylko z St. Ettiene (2:5), grając głównie w rezerwowym składzie. Inicjatorem wyjazdu warszawskiej drużyny do podparyskiego Lisses i koordynatorem obozu był Tadeusz Fogiel, menedżer piłkarski działający na tamtejszym rynku.

Piotr Merchelski: Co powinniśmy myśleć o wynikach sparingów Legii?

Tadeusz Fogiel: Patrzę na wszystko ze spokojem. W meczu z Marsylią Legia była świetna Widać było, że to zespół potrafiący grać w piłkę, z dużym potencjałem. Patrząc na grę obu drużyn, zastanawiałem się, kto ma większy budżet? Z samej obserwacji stawiałbym na warszawską drużynę. Wiadomo jednak, że to nie jest prawda.

Atmosfera w zespole musi być bardzo dobra.

- Inaczej być nie może. Trzy wygrane w czterech spotkaniach z przeciwnikami z bardzo wysokiej półki muszą podbudować psychicznie piłkarzy. Ale wiadomo też, że nie możemy przewartościowywać tych wyników. To jednak były tylko sparingi.

Legia jest mocna?

- Jestem podbudowany ich dyspozycją. Ale to też drużyna, która dziś może wygrać z przeciwnikiem silniejszym od siebie. Teoretycznie silniejszym. Ale brakuje stabilności, bo wcale bym się nie zdziwił, gdyby dzień później zagrała dużo słabiej i przegrała z outsiderem. Dlaczego? To tkwi w psychice. Ważne, aby gracze potrafili się zmobilizować na te kluczowe mecze. Nawet jak grają w nich ze słabszymi drużynami.

Był Pan zaskoczony tymi rezultatami?

- Nie tak bardzo. Henryk Kasperczak też miał dobre rezultaty cztery lata temu, gdy jego Wisła Kraków z powodzeniem grała w Pucharze UEFA. Ogrywał Olimpique Lyon czy PSG. Wierzę, że podobna ścieżka letnich przygotowań przyniesie dobre efekty również Legii. Bo podobnych, mocnych przeciwników będzie trzeba wyeliminować, jeśli grać chcemy w Lidze Mistrzów. To naprawdę byli klasowi rywale, którzy na pojedynki z polską drużyną wystawiali optymalne składy.

Co Francuzi mówili po porażkach swoich zespołów?

- Nikt nie załamywał rąk. Nie podchodzili do wyników sparingowych gier bardzo serio. W tym okresie we Francji jest ok. trzydziestu zespołów z całej Europy i gra się naprawdę dużo. Pojedynczy mecz i jego wynik, nie gra większej roli. Jeśli liga zaczęłaby się za trzy dni, to byłby lament. Francja zaczyna grać nieco później i jest spokojnie. Zwracano uwagę na to, że Legia wcześniej zaczęła trenować.

Piłkarze przejechali w dziesięć dni około 3 tys. kilometrów. Są zmęczeni?

- Nie mają prawa. Jechałem z nimi na pierwszy mecz z Marsylią. Podróż pociągiem TGV minęła w trzy godziny, a przejechaliśmy kilkaset kilometrów. W takim tempie to nawet nie ma czasu pomyśleć o zmęczeniu podróżą. Naprawdę warunki były komfortowe i nie ma się do czego przyczepić.

Stać Legię na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów?

- Jeśli Legia trafi na zespół z wyższej półki, to jest w stanie grać jak równy z równym. Fizycznie, kondycyjnie i taktycznie są przygotowani bardzo dobrze. Cieszy mnie też to, że jest konkurencja. Ktoś wypadnie ze składu i są ludzie, którzy mogą ich zastąpić.

Nowi piłkarze Legii - wszyscy są wzmocnieniem?

- W meczu z PSG Hugo i Choto świetnie zagrali w środku obrony. Doskonale się uzupełniają. W tej formacji potrzebny jest jeszcze jeden piłkarz. Elton jest w stanie być strzelcem z prawdziwego zdarzenia, ale na razie gra zbyt egoistycznie. Można z niego wyciągnąć więcej. Do Miroslava Radovicia jeszcze się nie przekonałem. Ciężko mi powiedzieć, czy Erico i Bregerie byli za słabi. Trenerowi Wdowczykowi widocznie nie pasowali do koncepcji zespołu.

Ktoś z warszawskiego klubu może znaleźć wkrótce pracę we Francji?

- Menedżerów jest wielu podczas sparingów. Oglądają, pytają, ale teraz kadry są raczej zamknięte. Musiałaby to być jakaś wyjątkowa sytuacja, aby francuskie kluby szukały wzmocnień w Polsce. Na pewno dużo będzie zależeć od postawy Ireneusza Jelenia i Marka Saganowskiego, którzy będą grali w tym kraju. Jeśli zostaną zauważeni, to kolonia polska we Francji może się powiększyć.

A Brazylijczyk Roger?

- Wydaje mi się, że na razie zostanie w Legii. On jednak według mnie w meczu z Marsylią był świetny, wczoraj już bez rewelacji. Jeśli on i cała drużyna będzie w stabilnej formie, to będą sukcesy. Będą sukcesy to będą transfery.