Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 20 Apr, 2024

Dozorca i reprezentant

Dozorca i reprezentant

Z Mirosławem Trzeciakiem, kandydatem na stanowisko dyrektora sportowego KP Legia i członka zarządu, rozmawia Maciej Rowiński. Kiedy zapadnie decyzja w sprawie objęcia przez Pana stanowiska dyrektora sportowego?

To zależy od przedstawicieli warszawskiego klubu. Gościłem w stolicy, rozmawialiśmy na temat mojej pracy, ale decyzji jeszcze nie podjęto.

Gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze...
Celowo nie chciałem rozmawiać o kwestiach finansowych. Wolałem, byśmy się najpierw poznali i przedstawili, co mamy sobie do zaoferowania.

Czeka Pan na telefon w sprawie finalnych rozmów?
Jestem w kontakcie z przedstawicielami Legii. Wkrótce sprawa się wyjaśni. Ja nie chcę naciskać. Funkcja dyrektora sportowego to poważne stanowisko. Z tego, co się orientuję, właściciele Legii chcieliby, aby taka osoba znalazła się także w zarządzie klubu. Nie sądzę więc, by decyzja mogła zapaść w dwa czy trzy dni.

Za co miałby Pan być odpowiedzialny w Legii?
Dyrektor sportowy powinien zająć się wszystkim. Musi być dozorcą. Zobowiązany jest do reprezentowania klubu poza nim, czuwania nad transferami i znać się na szkoleniu młodzieży. Właściciele warszawskiego klubu dokonali niebywałej rzeczy, porządkując wszystko w Legii w ciągu trzech lat. Teraz chcą zatrudnić więcej ludzi, by sztab sportowy mógł normalnie pracować. By uporządkować klub nie tylko pod względem organizacyjnym, co już się udało, ale także pod względem sportowym.