Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 28 Jan, 2023

Burkhardt i Junior ocalili skórę

Burkhardt i Junior ocalili skórę

Sebastian Szałachowski, Marcin Burkhardt i Junior – dla jednego z nich zabraknie miejsca w 24-osobowej kadrze Legii na sezon 2007/2008. Decyzja ma zapaść 31 sierpnia. Życie Warszawy zna ją już dziś.

Do końca miesiąca musi zostać zgłoszona do ekstraklasy lista zawodników, którzy będą brali udział w rozgrywkach ligowych i pucharowych w tym roku. Według przepisów, kadra może liczyć 22 piłkarzy plus wychowankowie i ewentualnie trzeci bramkarz. Tymi dodatkowymi piłkarzami w Legii będą: Jakub Rzeźniczak (według przepisów, może on być już traktowany jako wychowanek Legii) oraz Maciej Gostomski (dodatkowy bramkarz). W szerokiej kadrze Legii pozostaje oprócz nich 23 piłkarzy. Dla jednego zabraknie więc miejsca.

Na minie

W grę wchodzi trzech piłkarzy: Szałachowski (kupiony za 150 tys. zł), Junior (600 tys. euro) i Burkhardt (650 tys. euro). 24-letniemu „Buremu” już dawno powiedziano, że ma sobie szukać nowego pracodawcy.
– W Legii mamy za dużo rozgrywających – wyznał dyrektor sportowy Mirosław Trzeciak.
Później jednak „Buremu” kazano się wstrzymać z odejściem.
Pogłoski o odejściu Brazylijczyka Juniora pojawiły się podczas letniego zgrupowania w Grodzisku Wlkp.
„Szałach” od początku roku był kontuzjowany, teraz leggo trenuje. Przed tygodniem był na konsultacji w Austrii.
– Szałachowski może trenować – stwierdził doktor Christian Schenk po badaniach w Schruns.

Dmuchanie na zimne

Diagnoza austriackiego specjalisty pozwala z większym optymizmem spojrzeć w przyszłość filigranowemu piłkarzowi. Trener Jan Urban woli jednak dmuchać na zimne i nie chce, by Szałachowski zbyt wcześnie wrócił na boisko po poważnym urazie kości piszczelowej.
– Wątpię, żeby Szałachowski wystąpił jeszcze w tej rundzie. Jego rehabilitacja wymaga czasu. Chciałbym, żeby ten chłopak jeszcze kiedykolwiek zagrał. Lepiej więc poczekać, aż w stu procentach jego piszczel będzie wyleczona – zdradził doktor Stanisław Machowski.
W tej sytuacji obaj i Burkhardt i Junior pozostaną w klubie. Szałachowski nie zostanie zgłoszony do rozgrywek. Będzie tylko trenować z coraz większymi obciążeniami.
„Fantomas” i „Burinho” przetrzymają więc rundę jesienną na Łazienkowskiej. Ale zimą może już dla nich zabraknąć miejsca.