Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 28 Jan, 2023

Brazylijczyka Rogera rok w zespole Legii

Brazylijczyka Rogera rok w zespole Legii

Z Rogerem Guerreiro, piłkarzem Legii, rozmawia w Larnace Krzyszof Lech. Pojawił się Pan w Legii niemal dokładnie przed rokiem. Jak by Pan podsumował ten okres?

Zmian było niewiele. Zaadaptowałem się już do polskiego klimatu, środowiska, ludzi. Kilku piłkarzy zmieniło się w tym czasie w składzie, a ja wciąż gram i mam wielką motywację, aby wygrywać i walczyć ponownie o mistrzostwo Polski.

Przed rokiem, kiedy pojechał Pan do ambasady Polski w Nikozji, aby wyrobić polską wizę z pozwoleniem na pracę, zaśpiewał Pan po polsku pracownicy naszej placówki: Jak się masz kochanie? Czy oprócz piosenki nauczył się Pan więcej słów w naszym języku?
Cały czas uczę się języka polskiego. Zresztą nie tylko ja, ale wszyscy koledzy z Brazylii, którzy są w Legii. Na co dzień pomaga nam pani Agata, a podczas treningów czy na zgrupowaniach tłumaczy nam Krzysiek Pawlikowski. Oni nie tylko służą nam jako tłumacze, ale również uczą polskiego. Sporo już potrafię powiedzieć, a jeszcze więcej rozumiem.

Czy dobrze czuje się Pan w drużynie?
Przez rok przeszedłem wiele z tym klubem. Były momenty radości ze zdobycia mistrzostwa Polski, ale były też trudne chwile. Staram się grać jak najlepiej, aby dawać jak najwięcej radości kibicom, których Legia ma fantastycznych.

Jakie momenty z ostatniego roku zapadły Panu najbardziej w pamięci?
Do Legii przyszedłem razem z Edsonem i kilkoma innymi zawodnikami. Mieliśmy passę dziesięciu czy jedenastu zwycięstw w lidze. Najmilej wspominam zdobycie tytułu mistrza Polski. A jeśli chodzi o smutniejsze przeżycia, to myślę o rundzie jesiennej ubiegłego roku, kiedy graliśmy słabo, odpadliśmy z europejskich pucharów, jak również z Pucharu Polski.