fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

– Kolejny mecz w naszej sytuacji o sześć punktów. Momentami prezentowaliśmy bardzo dobry styl. Duże uznania dla drużyny, nie tylko za ten mecz. Ten proces trwa od czasu porażki z Wartą, ale też po remisie z Termalicą. Było jasne, że piłkarze znowu są sami w tym wszystkim. Nieliczni rozumieją sytuację, w jakiej spotkała się drużyna po meczu z Wartą. Reakcja była już w momencie pierwszego starcia z Termaliką. Potem nadeszły cztery zwycięstwa, teraz piąte. To cechuje drużynę z silnym charakterem. Jeszcze niczego nie dokonaliśmy, jeszcze wszystko przed nami. Okres po meczu z Wartą Poznań jest jednak dla nas bardzo dobrym czasem. 

– Nie spodziewam się, że teraz będzie łatwiej, na pewno inaczej. Ten kalendarz wygląda niesamowicie. Praktycznie wszystkie mecze graliśmy teraz z drużynami walczącymi o życie. Te zespoły nie odpuszczały nawet przez sekundę. Momentami było bardzo ciężko. Nie ulega wątpliwości, że teraz czekają nas spotkania z zespołami o większym potencjale piłkarskim. To będą jednak inne mecze również pod kontem psychiki, która ma znaczenie niebagatelne. Przed nami mecz z Rakowem, który na swoim boisku może być faworytem. Rywale będą musieli udowodnić, że ich miejsce jest zasłużone. 

– Trudno powiedzieć, czy jest to początek serii Tomasa Pekharta. On ma swoją wartość dla drużyny. Mamy do niego bardzo dużą cierpliwość. Ten piłkarz jest dla nas bardzo istotny, ale my oczekujemy od niego bramek. To jest trzecia bramka strzelona przez Tomasa. To nie jest najgorszy wynik, ale stać go na więcej. Mam nadzieję, że to jest moment, po którym nasz napastnik będzie strzelał regularnie. 

– Sprawa mojego kontraktu jest drugorzędna. Skupiam się na pomocy drużynie i pomocy klubowi. Musimy wyjść z tej trudnej sytuacji. Jeszcze z niej nie wyszliśmy, ale jesteśmy na dobrej drodze. Nie biorę do siebie rozmów dotyczących innych trenerów. Pracuję z drużyną, która jest w tym momencie w lepszym miejscu. Rozmawiamy o zespole, który od momentu gry w pucharze jest pozbawiona pięciu, sześciu piłkarzy, którzy są podstawowymi zawodnikami. Wielkie słowa uznania dla piłkarzy, którzy w pewnym momencie byli graczami drugoplanowymi, a teraz walczą dla dobra klubu. Przyszłość każdego z nas jest nieznana. Zobaczymy co będzie w przyszłości. 

– Benjamin Verbić to obiecujący transfer. Za chwilę dołączam do treningu, który już się rozpoczął. W zajęciach. Za chwilę ten piłkarz wyjedzie na reprezentację. Liczę na niego i mam nadzieję, że przez ten krótki okres będzie dla nas dużym wzmocnieniem. 

– Kontuzja Maika Nawrockiego uniemożliwiła mu grę, chodzi o staw skokowy. Ciężko ocenić tę sytuację teraz. Oby przerwa w grze nie była zbyt długa. Cieszę się, że do gry wraca Artur Jędrzejczyk. To doświadczony piłkarz, ale on również potrzebuje czasu. Jestem dumny również z postawy Lindsaya Rose’a. Dla środkowego obrońcy wejście na plac z minuty na minutę jest bardzo trudne. Ten piłkarz dobrze sobie jednak poradził. 

– W sporcie potrzeba wytrwałości i odwagi, żeby zmierzyć się z trudnymi sytuacjami. Ta drużyna płaci cały czas za to, co było wcześniej. Po pierwszym zwycięstwie wystarczyła jedna porażka, która zawsze może się zdarzyć wszystkim zespołom. Gdy przegrywa Legia, to negatywna energia wzrasta. Potrzeba dużej siły mentalnej, aby to powstrzymać. Zawodnicy od początku mieli wiarę, aby zmienić tę sytuację. Na tym też polega sport.