fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Na konferencji prasowej trener Czesław Michniewicz zapowiedział, że Legia ma potencjał, umięjętności oraz olbrzymie możliwości, które zaprezentuje w spotkaniu z Wartą Poznań.

– Jose Kante nie będzie z nami na meczu z Wartą Poznań. Cały czas Jose przechodzi rehabilitację kontuzjowanej kostki i zobaczymy jaki będzie przebieg, ale w niedzielnym meczu na pewno nie wystąpi. Kilka zmian względem meczu w eliminacjach Ligi Europy UEFA na pewno się pojawi, choć nie przewiduję rewolucji kadrowej. Praktycznie wszyscy zdrowi zawodnicy jadą z nami do Grodziska i tu na miejscu zdecydujemy, kto znajdzie się w dwudziestce.

– Odczuwamy ogromny zawód i niedosyt po tym, co stało się w czwartek. Nie tak wyobrażaliśmy sobie piątek po meczu z Karabachem. Zostaliśmy odarci z nadziei gry w Lidze Europy UEFA. Nie jest łatwo się z tym pogodzić, ale musimy już skupić się na tym, co czeka nas w przyszłości. Wiemy, że trzeba zdobyć mistrzostwo i Puchar Polski, na tym się teraz koncentrujemy. To nasz priorytet. Oczywiście, musimy wiele rzeczy poprawić, by nasza gra funkcjonowała na wyższym poziomie. Przerwa na mecze reprezentacji będzie dobrym momentem, choć łącznie dziewięciu zawodników jedzie na zgrupowania. Ci którzy zostaną, będą trenować pod okiem Marka Saganowskiego i Przemysława Małeckiego. Asystenci otrzymali już szczegółowy plan wskazujący nad czym trzeba pracować przed meczem Superpucharu z Cracovią i kolejnym spotkaniem ligowym.

– W niedzielę wybiegniemy na boisko z nastawieniem, że chcemy grać dobrze w piłkę. Mamy potencjał, umiejętności oraz olbrzymie możliwości i chcemy to pokazać. W meczach, które miałem okazję prowadzić, tylko fragmenty mogły mi się podobać, a chciałbym żeby tych fragmentów było jak najwięcej. Nad tym pracujemy, bo kilka akcji było naprawdę dobrze przeprowadzonych i ich rozegranie mi się podobało. Było ich jednak zdecydowanie za mało. Liczę na to, że w niedzielę będziemy stwarzać sytuacje i zdobywać bramki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here