Borysiuk: Powinniśmy skarcić Lecha przed przerwą
dnia 27.04.09; 08:59 przez qarton, wyświetleń: 816
0
Borysiuk: Włożyłem w grę całe serce, na więcej nie było mnie stać.
Wystąpił pan w lidze po raz pierwszy w tym roku i to od razu w tak ważnym meczu. Było trochę tremy?
Ariel Borysiuk: O tym, że zagram, dowiedziałem się dopiero po sobotnim treningu, gdy urazu doznał Tomek Jarzębowski. Włożyłem w grę całe serce, na więcej nie było mnie stać.
Chcieliście to spotkanie wygrać, ale tylko zremisowaliście. To sprawiedliwy wynik?
Zdecydowanie tak. Przed przerwą powinniśmy skarcić Lecha i zapewnić sobie sukces. W drugiej połowie rywale przeważali i zasłużyli na punkt.
Schodził pan z boiska, gdy prowadziliście, jednak koledzy nie utrzymali korzystnego wyniku.
Sam nie wiem, co się stało. Może zabrakło kondycji? Mecz był szybki, a w końcówce non stop biegaliśmy z jednej połowy na drugą.
Remis sprawił, że Wisła traci do was tylko punkt. O tytule zadecyduje mecz w Krakowie?
Do końca sezonu jeszcze pięć kolejek i wszystko może się zdarzyć. Mecz z Wisłą będzie trudny, ale zrobimy wszystko, by go wygrać.
Wreszcie mieliście wsparcie kibiców przy Łazienkowskiej. Doping wam pomógł?
Oczywiście. Już w trakcie rozgrzewki dostaliśmy skrzydeł i to było widać na początku. Gdy schodziłem z boiska, kibice skandowali moje nazwisko. Czułem się wtedy niesamowicie, to była piękna nagroda.
Strona główna 








